Dziwna sprawa ze Straza Miejska


Widzisz wersję archiwalną tematu "Dziwna sprawa ze Straza Miejska" z forum pl.regionalne.warszawa


Lipton - 19 Maj 2005, 16:22

Czesc,

moja kolezanka miala wczoraj dziwna przygode. Zaparkowala auto w okolicach
UW, rzekomo w niedozwolonym miejscu (nawet przyjmijmy, ze tak bylo ;)). Gdy
wrocila na szybie miala jakas naklejke od SM, ze to auto zostalo sfocone
aparatem cyfrowym i ze ma sie zglosic do siedziby SM w nie bardzo wiadomo
jakim celu. Co dziwne, nie bylo tam ani zadnego adresu, ani daty...  Ktos
wie o co chodzi?  Moze spotkal sie juz z czyms takim?



Rafał Wawrzycki - 19 Maj 2005, 16:34


moja kolezanka miala wczoraj dziwna przygode. Zaparkowala auto w
okolicach UW, rzekomo w niedozwolonym miejscu (nawet przyjmijmy,
ze tak bylo ;)). Gdy wrocila na szybie miala jakas naklejke od SM,
ze to auto zostalo sfocone aparatem cyfrowym i ze ma sie zglosic
do siedziby SM w nie bardzo wiadomo jakim celu. Co dziwne, nie
bylo tam ani zadnego adresu, ani daty...  Ktos wie o co chodzi?
Moze spotkal sie juz z czyms takim?



Widziałem SM fotografującą hurtem blachosmrody przy sklepach
komputerowych w przejściu pod Niepodległości. Tak ze dwadzieścia
pstryknęli (wszystkie stojące za znakiem zakazu zatrzymywania) i
dobrze, bo tamtędy się przejść zazwyczaj nie da.

Co do naklejki, to nie wiem. Zawsze można zadzwonić...


Lipton - 19 Maj 2005, 16:42



komputerowych w przejściu pod Niepodległości. Tak ze dwadzieścia
pstryknęli (wszystkie stojące za znakiem zakazu zatrzymywania) i
dobrze, bo tamtędy się przejść zazwyczaj nie da.



Hmm... :- Akurat tam gdzie ona zaparkowala, to nie ma chodnika :-)

Co do naklejki, to nie wiem. Zawsze można zadzwonić...



Za pozno. Zrobilem jedyna sluszna rzecz, czyli unicestwilem ten swistek ;)
Wiec czekamy na rozwoj wypadkow...  Zwlaszcza, ze to nie byl zaden mandat,
tylko naklejka "nakazujaca" przybycie do SM.


Papik - 19 Maj 2005, 16:44


Co do naklejki, to nie wiem. Zawsze można zadzwonić...



telefony pewnie tez nie bylo, zostawili tylko teks: "zadzwon, zadzwon do nas
- straz miejska" ..

Ps. Tak, zbyt duzo reklam 0700.. :



Lipton - 19 Maj 2005, 16:49

| Co do naklejki, to nie wiem. Zawsze można zadzwonić...
telefony pewnie tez nie bylo,



Zebys wiedzial, ze nie bylo!  Stad moj post na prw, bo nie wiem czy w SM
pracuja az takie tlumoki czy ktos po prostu moze zrobil sobie taki kawal...


Rafał Wawrzycki - 19 Maj 2005, 16:49


Za pozno. Zrobilem jedyna sluszna rzecz, czyli unicestwilem ten
swistek ;) Wiec czekamy na rozwoj wypadkow...  Zwlaszcza, ze to
nie byl zaden mandat, tylko naklejka "nakazujaca" przybycie do SM.



Myślę, że mandat wyślą pocztą razem ze zdjęciem. I jeżeli ze zdjęcia
będzie wynikać, że znajoma złamała jakiś przepis, to w sądzie raczej
nie do wygrania.


Lipton - 19 Maj 2005, 16:57



| swistek ;) Wiec czekamy na rozwoj wypadkow...  Zwlaszcza, ze to
| nie byl zaden mandat, tylko naklejka "nakazujaca" przybycie do SM.
Myślę, że mandat wyślą pocztą razem ze zdjęciem. I jeżeli ze zdjęcia
będzie wynikać, że znajoma złamała jakiś przepis, to w sądzie raczej
nie do wygrania.



To sie jeszcze okaze ;-p  A swoja droga, jesli Twa dedukcja jest prawidlowa
(a jest to prawdopodobne :)), to po ch.. SM robi takie podchody. Daliby

jeszcze dodatkowo tracic czas... Normalnie rece opadaja.

Papik - 19 Maj 2005, 16:56


Zebys wiedzial, ze nie bylo!  Stad moj post na prw, bo nie wiem czy w SM
pracuja az takie tlumoki czy ktos po prostu moze zrobil sobie taki kawal...



pewnie wszystko na raz :D


Lipton - 19 Maj 2005, 17:03

| Zebys wiedzial, ze nie bylo!  Stad moj post na prw, bo nie wiem czy w SM
| pracuja az takie tlumoki czy ktos po prostu moze zrobil sobie taki
kawal...
pewnie wszystko na raz :D



Hehe :-)  Ale jesli rzeczywiscie to jest nowy sposob "doreczania mandatow"
przez nich, to juz ja sobie z nimi predzej czy pozniej porozmawiam... W
imieniu kolezanki :-D


Kamil Gołaszewski - 19 Maj 2005, 17:23


To sie jeszcze okaze ;-p  A swoja droga, jesli Twa dedukcja jest prawidlowa
(a jest to prawdopodobne :)), to po ch.. SM robi takie podchody. Daliby



niby komu dali?

KG


PepedB - 19 Maj 2005, 17:21


To sie jeszcze okaze ;-p  A swoja droga, jesli Twa dedukcja jest prawidlowa
(a jest to prawdopodobne :)), to po ch.. SM robi takie podchody. Daliby

jeszcze dodatkowo tracic czas... Normalnie rece opadaja.



Mandat włożony za wycieraczkę nie jest uważany za skutecznie doręczony.
Aby tak było kierowca musi się podpisać. Teraz czekajcie na rozwój
wypadków, a jeśli wezwą właściciela ten będzie proszony o wskazanie
kierowcy, który zaparkował w danym dniu. Jeśli nie da rady tego ustalić
to muszą odstąpić od ukarania.


Kamil Gołaszewski - 19 Maj 2005, 17:28


Temu co zawinil :-



zapewne zamierzają to zrobić, tyle że najpierw muszą ustalić kto
za wycieraczkę przecież włożyć nie mogą

KG


Lipton - 19 Maj 2005, 17:22

| To sie jeszcze okaze ;-p  A swoja droga, jesli Twa dedukcja jest
prawidlowa
| (a jest to prawdopodobne :)), to po ch.. SM robi takie podchody. Daliby

niby komu dali?



Temu co zawinil :-


Marek Grochocki - 19 Maj 2005, 17:26


UW, rzekomo w niedozwolonym miejscu (nawet przyjmijmy, ze tak bylo ;)).
Gdy
wrocila na szybie miala jakas naklejke od SM, ze to auto zostalo sfocone
aparatem cyfrowym i ze ma sie zglosic do siedziby SM w nie bardzo wiadomo
jakim celu. Co dziwne, nie bylo tam ani zadnego adresu, ani daty...  Ktos
wie o co chodzi?  Moze spotkal sie juz z czyms takim?




SM dziala tak, ze fotografuja i wkladaja ta informacje za wycieraczke. Jesli
ja wezmiesz i do nich przyjdziesz, to pogroza cipalcem i uznaja, ze za
pierwszym razem to bylo pouczenie. Jesli nie przyjdziesz, to po jakims
czasie wysla ci mandat.

Lipton - 19 Maj 2005, 17:27

| To sie jeszcze okaze ;-p  A swoja droga, jesli Twa dedukcja jest
prawidlowa
| (a jest to prawdopodobne :)), to po ch.. SM robi takie podchody. Daliby

| jeszcze dodatkowo tracic czas... Normalnie rece opadaja.
Mandat włożony za wycieraczkę nie jest uważany za skutecznie doręczony.
Aby tak było kierowca musi się podpisać.



No w sumie racja.

Teraz czekajcie na rozwój wypadków, a jeśli wezwą właściciela ten będzie
proszony o wskazanie kierowcy, który zaparkował w danym dniu. Jeśli nie
da rady tego ustalić to muszą odstąpić od ukarania.



Okay, dzieki za rade ;-p  To w zasadzie mamy juz problem z glowy ;-D


Lipton - 19 Maj 2005, 17:33



SM dziala tak, ze fotografuja i wkladaja ta informacje za wycieraczke.
Jesli
ja wezmiesz i do nich przyjdziesz, to pogroza cipalcem i uznaja, ze za
pierwszym razem to bylo pouczenie. Jesli nie przyjdziesz, to po jakims
czasie wysla ci mandat.



Aha :- To bedziemy musieli nasciemniac, ze kot zjadl nam ta cala karteczke
;)

Kamil Gołaszewski - 19 Maj 2005, 17:38



SM dziala tak, ze fotografuja i wkladaja ta informacje za wycieraczke. Jesli
ja wezmiesz i do nich przyjdziesz, to pogroza cipalcem i uznaja, ze za
pierwszym razem to bylo pouczenie. Jesli nie przyjdziesz, to po jakims
czasie wysla ci mandat.



pocztą go raczej nie wyślą, bo trzeba najpierw ustalić sprawcę
więc wyślą wezwanie...

KG


Kamil Gołaszewski - 19 Maj 2005, 17:39


| Teraz czekajcie na rozwój wypadków, a jeśli wezwą właściciela ten będzie
| proszony o wskazanie kierowcy, który zaparkował w danym dniu. Jeśli nie
| da rady tego ustalić to muszą odstąpić od ukarania.
Okay, dzieki za rade ;-p  To w zasadzie mamy juz problem z glowy ;-D



nie bardzo ;) , bo i tak przyjdzie zapłacić - albo za parkowanie, albo
za niewskazanie kierującego

KG


PepedB - 19 Maj 2005, 17:39


nie bardzo ;) , bo i tak przyjdzie zapłacić - albo za parkowanie, albo
za niewskazanie kierującego



Straszą, że trzeba wskazać, bo i tak mówią paragrafy, ale za
niewskazanie żadnych sankcji nie ma. A tak na logikę- jeśli nie
pamiętam, czy samochodem miesiąc temu powoziłem ja, żona, mama, brat,
ojciec, czy może sąsiadka, to za co mam być karany jako właściciel? Jak
chcą koniecznie wręczać mandat, to niech czekają na kierowcę...


Kamil Gołaszewski - 19 Maj 2005, 17:45


Straszą, że trzeba wskazać, bo i tak mówią paragrafy, ale za
niewskazanie żadnych sankcji nie ma.



są - o ile chcą je stosować

KG


scream - 19 Maj 2005, 17:48


Straszą, że trzeba wskazać, bo i tak mówią paragrafy, ale za
niewskazanie żadnych sankcji nie ma.



są, i jest to wykroczenie


Lipton - 19 Maj 2005, 17:50

| Okay, dzieki za rade ;-p  To w zasadzie mamy juz problem z glowy ;-D
nie bardzo ;),



Wiedzialem, ze zawsze jest jakies 'ale'... :)

bo i tak przyjdzie zapłacić - albo za parkowanie, albo za niewskazanie



kierującego

Dobra, to ja mam teraz dwa pytania:

1) co jesli naprawde nie pamietam kto akurat w tym dniu powozil fura?

2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu (a co
dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o


DeJotPe - 19 Maj 2005, 18:13


2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu (a co
dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o



uuu, są jednak "równiejsi"?? :P


PepedB - 19 Maj 2005, 18:54



| Straszą, że trzeba wskazać, bo i tak mówią paragrafy, ale za
| niewskazanie żadnych sankcji nie ma.

są, i jest to wykroczenie



Jakoś nie mogę znaleźć. Zawsze jednak mogę powiedzieć znacząco się
uśmiechając, że samochód prowadził mój wójek zamieszkały w Kanadzie...


scream - 19 Maj 2005, 19:33


Jakoś nie mogę znaleźć. Zawsze jednak mogę powiedzieć znacząco się
uśmiechając, że samochód prowadził mój wójek zamieszkały w Kanadzie...



musisz podać dane osoby, która prowadziła ;) jeśli nie podasz, nie
wiesz, lub odmówisz - popełniasz wykroczenie (po prostu kodeks mówi coś
o tym, że musisz wskazać osobę, a jak nie wskażesz, to czeka Cie kara)

ale to juz NTG
polecam dyskusje o fotoradarach na pl.soc.prawo - wyjaśniona 1000 razy
ta i podobne kwestie


Misiek - 19 Maj 2005, 19:37


DeJotPe typed:

| 2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu
| (a co dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o

uuu, są jednak "równiejsi"?? :P



Np dyplomaci ZTCP
PZDR MH


Janek, w porz±dku! - 20 Maj 2005, 02:47

| | | blachosmrody<<<<<<<<<<<<



Przedszkole......


Lipton - 20 Maj 2005, 02:52

| 2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu
| (a co dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o
| uuu, są jednak "równiejsi"?? :P
Np dyplomaci ZTCP



No wlasnie. Choc nie tylko...


Michal Kwiatkowski - 20 Maj 2005, 04:26


Jakoś nie mogę znaleźć. Zawsze jednak mogę powiedzieć znacząco się
uśmiechając, że samochód prowadził mój wójek zamieszkały w Kanadzie...



Zdecydowanie lepiej jak _dwie_ osoby (nie właściciel auta!) przyznają się że
prowadziły w danym czasie.  Obie są pewne i uparte....

Michal Kwiatkowski - 20 Maj 2005, 04:28


| | | blachosmrody<<<<<<<<<<<<
Przedszkole......



nie, pedalarze wojujący zwani inaczej cyklofaszystami... (nie mylić z
rowerzystą)

Kazimierz 630 - 20 Maj 2005, 04:55



| | | | blachosmrody<<<<<<<<<<<<

| Przedszkole......

nie, pedalarze wojujący zwani inaczej cyklofaszystami... (nie mylić z
rowerzystą)



To jest takie samo określenie jak 'pedalarze zwani cyklofaszystami',
gdzie blachosmród (nie mylić z samochodem) jest pojazdem właściciela,
który nie do końca zna (lub zna i się nie stosuje) przepisy tyczące
głównie parkowania, acz uczestniczenia w ruchu również.
Z tego co zaobserwowałem stosowane raczej przez użytkowników ztm.news, a
nie 'pedalarzy zwanych inaczej cyklofaszystami'.


Tomek Jarzynka - 20 Maj 2005, 06:28


| nie, pedalarze wojujący zwani inaczej cyklofaszystami... (nie mylić z
| rowerzystą)
To jest takie samo określenie jak 'pedalarze zwani cyklofaszystami',
gdzie blachosmród (nie mylić z samochodem) jest pojazdem właściciela,
który nie do końca zna (lub zna i się nie stosuje) przepisy tyczące
głównie parkowania, acz uczestniczenia w ruchu również.
Z tego co zaobserwowałem stosowane raczej przez użytkowników ztm.news, a
nie 'pedalarzy zwanych inaczej cyklofaszystami'.



Jak się okazuje, niektórzy adwokaci KM, również nie mają nic przeciwko
łamaniu przepisów przez samochody, o ile prowadzą je oni sami bądź ktoś
ze znajomych.

Kazimierz 630 - 20 Maj 2005, 06:34


Jak się okazuje, niektórzy adwokaci KM, również nie mają nic przeciwko
łamaniu przepisów przez samochody, o ile prowadzą je oni sami bądź ktoś
ze znajomych.



a to już jest inna sprawa...


Kamil Gołaszewski - 20 Maj 2005, 09:18


1) co jesli naprawde nie pamietam kto akurat w tym dniu powozil fura?



masz pamiętać... jak będzie to kilka dni później to nikt Ci nie uwierzy
jeśli kilka miesięcy później... kto wie
a jeśli już chcesz wymyślać jakąś historię, to niech będzie wiarygodna ;)

2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu (a co
dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o



cóż, jeśli będzie to wiarygodne a/lub ta osoba potwierdzi (o ile da się
ją przesłuchać)

KG


Sławomir Siwek - 20 Maj 2005, 12:20

wrocila na szybie miala jakas naklejke od SM, ze to auto zostalo sfocone
aparatem cyfrowym i ze ma sie zglosic do siedziby SM w nie bardzo wiadomo



To w koncu zdjecie z aparatu fotograficznego - cyfrowego moze byc juz
dowodem w sadzie?


Kamil Gołaszewski - 20 Maj 2005, 12:43


To w koncu zdjecie z aparatu fotograficznego - cyfrowego moze byc juz
dowodem w sadzie?



a kiedy nie mogło być?

KG


Sławomir Siwek - 20 Maj 2005, 12:46


| To w koncu zdjecie z aparatu fotograficznego - cyfrowego moze byc juz
| dowodem w sadzie?

a kiedy nie mogło być?



kiedy nie mozna dostarczyć negatywu jako dowodu jego autentyczności.
Nie kazdy aparat zapisuje zdjecia w trybie RAW.


Kamil Gołaszewski - 20 Maj 2005, 12:52


kiedy nie mozna dostarczyć negatywu jako dowodu jego autentyczności.



dowodem zawsze mogło być, inna kwestia jak mocnym

KG


Misiek - 20 Maj 2005, 12:56


Sławomir Siwek typed:

kiedy nie mozna dostarczyć negatywu jako dowodu jego autentyczności.
Nie kazdy aparat zapisuje zdjecia w trybie RAW.



To nie tak - zdjecie z cyfrowki moze byc dowodem, z tym ze mozna
podwazac ten dowod ze wzgledu na latwosc przerobienia. (zreszta kazdy
dowod mozna podwazac) Sad kieruje sie zasada swobodnej oceny dowodow i
moze go uznac za wiarygodny lub nie.
W opisywanym przypadku raczej uzna za wiarygodny.


Adam Pietrasiewicz - 20 Maj 2005, 12:58



| kiedy nie mozna dostarczyć negatywu jako dowodu jego autentyczności.
dowodem zawsze mogło być, inna kwestia jak mocnym



W polskich sądach dowodem jest to, co sędzia uzna za dowód. Sędzia ma
pełną wolność w tej materii. Koniec, kropka.

Kamil Gołaszewski - 20 Maj 2005, 13:40


W polskich sądach dowodem jest to, co sędzia uzna za dowód. Sędzia ma
pełną wolność w tej materii. Koniec, kropka.



pełną to nie... :)
teraz kropka

KG


Lipton - 20 Maj 2005, 16:06

| 1) co jesli naprawde nie pamietam kto akurat w tym dniu powozil fura?
masz pamiętać...



Za duzo masla jem ;-p  Zreszta to nie moj problem ;)

jak będzie to kilka dni później to nikt Ci nie uwierzy
jeśli kilka miesięcy później... kto wie



Wiec poczekamy :-))

a jeśli już chcesz wymyślać jakąś historię, to niech będzie wiarygodna ;)



Mam bujna wyobraznie ;)

| 2) co jesli znam osobe, ktorej nawet policja nie moze wlepic mandatu (a
co
| dopiero SM :)) i powiem, ze to ona tam zaparkowala? :-o
cóż, jeśli będzie to wiarygodne a/lub ta osoba potwierdzi (o ile da się
ją przesłuchać)



Pomyslimy :)


Misiek - 20 Maj 2005, 17:36


Kamil Gołaszewski typed:

| W polskich sądach dowodem jest to, co sędzia uzna za dowód. Sędzia ma
| pełną wolność w tej materii. Koniec, kropka.

pełną to nie... :)
teraz kropka



Pelno i calkowita. Ma prawo uznac za niewiarygodny KAZDY dowod, chocby
najmocniejszy. Inna sprawa ze wtedy wyrok nie ostanie sie w wyzszej
instancji a on sie narazi na zarzut conajmniej niefachowosci, wiec tego
nie zrobi.
Pozdrawiam


Rozkład jazdy przez Gadu-Gadu (miejski)
Moje boje z automatami do ładowania kart miejskich - imperium kontratakuje
zatrzymanie samochodu przez straznika miejskiego - odpowiedz SM.
w sprawie znizek na komunikacje miejska, moze ktos wie... ?
Karta miejska i zakup biletu przed podwyżką?
parking podziemny a dzialanie strazy miejskiej i policji?
Bohaterska Strasz Miejska z Mokotowa w akcji na Pradze.
  • score indeks
  • srodki odkazajace drogi moczowe
  • bogdan sawicki
  • numer 784
  • vms manual
  • monza i deszcz
  • Roland 200
  • kurs walut kantor warszawa
  • zalaczniki w oe
  • Przegląd postów z for dyskusyjnych ; Indeks