Poczta Polska do kiedy monopolistą?


Widzisz wersję archiwalną tematu "Poczta Polska do kiedy monopolistą?" z forum pl.regionalne.warszawa


Tomasz Karasek - 13 Sty 2006, 16:41

Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?

Byłem dziś wysłać list, miał być polecony, priorytet ale miał być za
pobraniem. Nazywało się to dotychczas "list pobraniowy". Odczekalem
swoja godzinkę, bo jak mogło by być inaczej, po czym dowiedziałem się,
że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas
7,60). Sprawdziłem, nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś
usługi zostają zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ... :)
Pobrałem z Q-bubla następny numerek .... odczekalem tym razem 30 minut
..., pani wytłumaczyła mi, jakie teraz należy wypełniać druczki,
cierpliwie wypełniłem i....
Pani powiedziała, że nie przyjmie mi przesyłki, ponieważ do zaklejenia
białej koperty użyłem, tu uwaga, przezroczystej a nie szarej taśmy.
Pojawił się też powód drugi. Płyta nie była w kopercie bombelkowej,
tylko w normalnej i na nic zdały się tłumaczenia, że jak Pani może sobie
sama sprawdzić, płyta jest w środku owinięta w tą właśnie folię.
A poza tym wysyłka kosztuje teraz 9 zł (a podobno zdrożały tylko o 50
gr., tak to w sposób pokrętny spora grupa usług zdrożała o 1,40 a nie o
50 gr.).

karas



Tomasz Karasek - 13 Sty 2006, 16:43


Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?

Byłem dziś wysłać list, miał być polecony, priorytet ale miał być za
pobraniem. Nazywało się to dotychczas "list pobraniowy". Odczekalem
swoja godzinkę, bo jak mogło by być inaczej, po czym dowiedziałem się,
że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas
7,60). Sprawdziłem, nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś
usługi zostają zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ... :)
Pobrałem z Q-bubla następny numerek .... odczekalem tym razem 30 minut
..., pani wytłumaczyła mi, jakie teraz należy wypełniać druczki,
cierpliwie wypełniłem i....
Pani powiedziała, że nie przyjmie mi przesyłki, ponieważ do zaklejenia
białej koperty użyłem, tu uwaga, przezroczystej a nie szarej taśmy.
Pojawił się też powód drugi. Płyta nie była w kopercie bombelkowej,
tylko w normalnej i na nic zdały się tłumaczenia, że jak Pani może sobie
sama sprawdzić, płyta jest w środku owinięta w tą właśnie folię.
A poza tym wysyłka kosztuje teraz 9 zł (a podobno zdrożały tylko o 50
gr., tak to w sposób pokrętny spora grupa usług zdrożała o 1,40 a nie o
50 gr.).

karas



A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56


Ryszard Rączkowski - 13 Sty 2006, 16:58


A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56



Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie, ale likwidacja listu
pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.


Tomasz Karasek - 13 Sty 2006, 17:03



| A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56

Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie, ale likwidacja listu
pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.



tak, dokładnie ta :) B
yła przez moment nawet jako całodobowa, ale teraz jest przez cały
tydzień do 20. A z tym też był numer, bo na nocki dawali tam zazwyczaj
taką jedną kobitkę, która miała ruchy anemicznego żółwia. Zmierzyłem jej
kiedyś czas, 2 listy polecone przyjmowała prawie 20 minut :)
Co zaś do likwidacji usługi, zgadzam się, ale mogli by przynajmniej
jakąś informację podać, wywiesić czy to przy Q-bublu, czy też przy
okienku gdzie nadaje się polecone. Tymczasem oni rozwieszają informację
z prośbą, by pobierać tylko po jednym numerku.



Ryszard Rączkowski - 13 Sty 2006, 17:21


na nocki dawali tam zazwyczaj  taką jedną kobitkę, która miała
ruchy anemicznego żółwia. Zmierzyłem jej  kiedyś czas, 2 listy
polecone przyjmowała prawie 20 minut :)



Książkowy przykład tzw. wieloletniego pracownika narodowego
koncernu-monopolisty. Dla takich firm i takiego personelu nie ma miejsca na
rynku zliberalizowanym, stąd takie opory społeczne przed wprowadzaniem
konkurencji - taka pani nigdzie nie znajdzie pracy, bo nic nie umie.
Na tej grupie jest parę osób, które doświadczyły standardów "pracy" w UP na
Wolskiej. Ja jestem jednym z nich.  ;P


PiotRek - 13 Sty 2006, 17:28


| A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56
Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie,



Oj, tak... Warszawa 42 - wiele już żali zostało wylanych
na ten urząd :-)

ale likwidacja listu
pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.



Nie żadna tam likwidacja, tylko zmiana (zresztą na lepsze):
http://www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=386

"W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
:-)


siliana - 13 Sty 2006, 17:30

Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie,



eee, najgorsza jest na mysliborskiej:)


Fantomas - 13 Sty 2006, 17:42

| Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
| To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie



na pewno nie najgorsza ... Chelmska "żondzi" :) !!!
1,5 godziny w kolejce to codziennosc ... !!!


comora - 13 Sty 2006, 17:46

eee, najgorsza jest na mysliborskiej:)



na modzelewskiego nie jest lepiej...

a listonosze z bernardynskiej wody, zamiast roznosic przesylki polecene
(grube koperty), na drugi dzien roznosza awizo z data wsteczna...


PiotRek - 13 Sty 2006, 17:54

a listonosze z bernardynskiej wody, zamiast roznosic przesylki polecene
(grube koperty), na drugi dzien roznosza awizo z data wsteczna...



Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
na pewno są stamtąd?


Alex D. B. - 13 Sty 2006, 18:03

Na tej grupie jest parę osób, które doświadczyły standardów "pracy" w UP
na
Wolskiej. Ja jestem jednym z nich.  ;P



zupelnie jakbys uwazal, ze inne UP sa lepsze.
poczta polska ma urzedy z beznadziejna obsluga, oraz z wyjatkowo
beznadziejna.
klasycznym jest up 113, ktory powstal w GTC (na specjalnych stawkach!)
to, ze obsluguje biznes nadajacy listy workami, to nie wazne. na bodaj 8
okienek czynne sa max 4. ale za to krzyz wisi.

up 107 - tez niezly. nie udalo mi sie NIGDY zalatwic czegokolwiek bez
stania.
za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)

moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.


Tomasz Karasek - 13 Sty 2006, 18:15

up 107 - tez niezly. nie udalo mi sie NIGDY zalatwic czegokolwiek bez
stania.
za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)

moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.



Ale to norma. Kiedyś oglądąłem o tej paranoii jakis reportaż.
Sprowadzało się to do tego, że jeśli przypadkiem jakiś list zwykły trafi
na pocztę np., dnia następnego, a tak podobno jest w rzeczywistości, to
listonoszowi pod groźbą utraty premii nie wolno do wcześniej, niż 3 dni
od daty nadania wrzucić do skrzynki adresata, no, chyba że to priorytet,
który zresztą szedł do mnei ostatnio tydzień.


comora - 13 Sty 2006, 18:40

Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
na pewno są stamtąd?



Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać. A tak, to się naraże i zwykłe
listy "nagle" zaczną ginąć. To już wolę dostawać dzień później. Czekam na
demopolizację przesyłek drobnych. A poźniej całym sercem będę wspierał
konkurencję...


PiotRek - 13 Sty 2006, 18:51

| Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
| Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
| na pewno są stamtąd?
Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać.



Tu i ówdzie słychać:
http://groups.google.com/group/pl.soc.prawo/msg/988b7eb035b73f04?hl=pl
:-)


Ryszard Rączkowski - 13 Sty 2006, 19:11


zupelnie jakbys uwazal, ze inne UP sa lepsze.



Nie, nie, w żadnym wypadku. Poznałem działanie wielu upów i jakoś wszędzie
zauważyłem ten sam bezwład.

za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)



Ech, ja już wyciągałem na raz ze skrzynki korespondencję nadaną tego samego
dnia w usa i w mniejszym mieście Polski.  ;

moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.



Niestety nie grozi jej likwidacja przez bankructwo a szkoda. To kliniczny
przykład na to, jak działa tzw. narodowy operator pod parasolem ochronnym
państwa z uzwiązkowioną kadrą. Woda na mój młyn wspierania prywatyzacji i
obalania monopoli. Ilekroć korzystam z usług PP to marzy mi się pełna
liberalizacja i prywatyzacja sektora publicznego.


comora - 13 Sty 2006, 19:40

Tu i ówdzie słychać:
http://groups.google.com/group/pl.soc.prawo/msg/988b7eb035b73f04?hl=pl
:-)



Szczerze.
Pierwszy raz coś takiego przeczytałem. Wiadomo, jest to uzależnione od
czynnika ludzkiego. Od naczelnika i od listonosza. No i może jeszcze jakiś
osób. Wtedy nie zaryzykowałem. Teraz mieszkam na Wierzbnie. Na razie awizo
są z datą dnia włożenia do skrzynki... tak więc odnotowuję poprawę ;)

pozdrawiam wszystkich w kolejkach!


comora - 13 Sty 2006, 21:00

Listonosze są z Burgaskiej. Obsługują Bernardyńską Wodę. Przesyłki
roznoszą
zawsze na bieżąco, chyba, że np. Ciebie nie ma w domu, to wiadomo, ze
awizo
zostawią.



wiadomo. tylko dlaczego przed otrzymaniem awizo można odebrać przesyłkę na
poczcie? dlaczego na drugi dzień i tak dostaję awizo (w końcu przesyłkę już
mam)? dlaczego na awizo zawsze jest data wsteczna? dlaczego listonosz do
mnie nie dzwoni tego dnia jak mi wrzuca awizo (a w inne dni dzwoni!)? czy
tak ma działać ten system?

może mylisz tych co chodzą z wózakami i torbami od tych co paczuszki
przywożą samochodem. do tych drugich zastrzeżeń nie mam.

pozdrawiam!


Przemek V - 14 Sty 2006, 03:16


| zupelnie jakbys uwazal, ze inne UP sa lepsze.

Nie, nie, w żadnym wypadku. Poznałem działanie wielu upów i jakoś wszędzie
zauważyłem ten sam bezwład.

| za to potrafia list dostarczac tak:
| 02.01 nadanie we wro
| 05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
| 10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)

Ech, ja już wyciągałem na raz ze skrzynki korespondencję nadaną tego
samego
dnia w usa i w mniejszym mieście Polski.  ;



Miałem możliwość skorzystania z darmowej prenumeraty Time'a więc
skorzystałem. Niestety wysyłany jest w przezroczystych foliach. 3 na 4
dochodzą. Gdy dochodzą te co dochodzą to w kioskach już jest następny numer.
Może przynjamniej dziecko jakiegoś urzędnika pocztowego się w angielskim
podszkoli...


Mithos - 14 Sty 2006, 04:47


na modzelewskiego nie jest lepiej...



Czasem sie tylko stoi w kolejce 1h zeby wyslac jeden list. Ale kiedys
bylo inaczej. Dopiero od niedawna ta poczta sie zakorkowala.

Jedyna poczta, ktora moge polecic to poczta glowna, tam zawsze idzie szybko.


Michal - 14 Sty 2006, 05:59

Popieram pisanie skarg, ja co prawda byłem w prawie identycznej sytuacji ja
ta podana w linku i jak poszedłem na poczte z awanturą UP WAW 50 Następnego
dnia listonosz przyszedl przeprosił i przyniósł całą korespondencję nawet
zwykłą. Był na zastępstwie tylko 2 tygodnie i całe szczęście bo się do
"swojego" przyzwycziłem i ten pracuje jak należy. Nawet jak się go
poprosiłem to przynióśł drugi raz co co wcześniej awizował :))
Wszystko zależy od człoweika ale najgorzej jest z tymi na zastępstwach
Pozdrawiam
Michał

siliana - 14 Sty 2006, 06:12

Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać. A tak, to się naraże i zwykłe
listy "nagle" zaczną ginąć. To już wolę dostawać dzień później. Czekam na
demopolizację przesyłek drobnych. A poźniej całym sercem będę wspierał
konkurencję...



da da - u mnie dalo, wprawdzie nie jedna, tylko kilka, lacznie juz pozniej
ze skarga do poczty glownej, ale na razie sie poprawilo.


Sierp - 14 Sty 2006, 06:23

Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?



a moze ktos wie, czy jest sens dowiadywac sie o paczke wyslana
priorytetem do mnie kilka dni temu? powinna teoretycznie przyjsc
wczoraj - dzis moja poczta pracuje (zreszta chyba dostarczaja w
soboty?) - zreszta, moja jest calodobowa
chcialbym paczke miec na niedziele, ale nie wiem czy jest sens
drzec koty...

Sierp


Sierp - 14 Sty 2006, 06:25

| Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
| Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
| na pewno są stamtąd?

Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać.



ano da
przynajmniej u mnie dalo
zreszta - czytywalem juz watki pocztowe na tej grupie - ludzie mowili,
ze daje to efekt (nie zawsze, ale jednak)

Sierp


Tomasz Karasek - 14 Sty 2006, 06:37


wiadomo. tylko dlaczego przed otrzymaniem awizo można odebrać przesyłkę
na poczcie? dlaczego na drugi dzień i tak dostaję awizo (w końcu
przesyłkę już mam)? dlaczego na awizo zawsze jest data wsteczna?
dlaczego listonosz do mnie nie dzwoni tego dnia jak mi wrzuca awizo (a w
inne dni dzwoni!)? czy tak ma działać ten system?

może mylisz tych co chodzą z wózakami i torbami od tych co paczuszki
przywożą samochodem. do tych drugich zastrzeżeń nie mam.

pozdrawiam!



i tu masz rację, nie mylmy listonosza z doręczycielami paczek, bo to dwa
oddzielne stanowiska. To wygląda tak. Listonosz roznosi listy i tony
makulatory (tzw. ulotki reklamowe). Doręczyciel paczek jeździ autkiem i
ma tylko paczki. Jeśli paczki nie dostarczy, to na koniec pracy a
czasami dopiero dnia nastepnego zawozi niedostarczone paczki do
odpowiedniegi urzędu pocztowego, info o paczce do dobioru dopiero
wówczas dostaje listonosz, dlatego przynosi dopiero następnego dnia
aviso, tak więc to nie wina listonosza, ale systemu.

A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki? Podobnie
zresztą jest z poleconymi. Po wypełnieniu tego drugiego listonosz będzie
wam zostawiał polecone normalnie w skrzynce, chyba, że jest z
potwierdzeniem odbioru. Listonosz oznacza sobie waszą przegrodę
specjalną naklejką i od tego czasu nie ujrzycie już informcji o
promocjach itp. A listonosz może będzie wam wdzięczny, bo oni za
dźwiganie tych wózkow nie dostają nic, przynajmniej mój tak twierdzi.

<<


Michal Jankowski - 14 Sty 2006, 06:43


że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas



Chyba "przesyłkę pobraniową", bo "przesyłka pocztowa" to jest ogolne
okreslenie i na list, i na paczke i na co chcesz...

No i oczywiscie powinna byc informacja, czy to sie wysyla w okienku
paczkowym czy w listowym...

Ale musze pochwalic "moja" poczte przy Melomanow - najpierw byly trzy
rodzaje numerkow, potem dwa, a ostatnio juz tylko jeden. I wszystkie
okienka obslugiwaly wszystko, tylko z wiekszymi paczkami trzeba bylo
przechodzic do jednego (wiekszego) okienka. Mam nadzieje, ze juz tak
zostanie.

  MJ


Tomasz Karasek - 14 Sty 2006, 06:49

To jest jakoś tak, że jeśli mas znumer paczki, to możesz zadzownić do
centrum dystrybucji paczek tu w Warszawie i Ci powiedzą, tzn. są w
stanie powiedzieć, czy paczka dotarła do Warszawy. To od nich jadą
wszystkie paczki na Warszawę a dopiero jak cię doręczyciel nie zastanie
w domu, to paczka trafia na pocztę. Mają system komputerowy, ale nie
jest zintegrowany. Tak więc śledząc paczkę musisz najpierw dowiedzieć
się, czy przyszła tu, jeśli nie, to dzwonisz tak, gdzie była wysyłana.

karas

| Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
| monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?

a moze ktos wie, czy jest sens dowiadywac sie o paczke wyslana
priorytetem do mnie kilka dni temu? powinna teoretycznie przyjsc
wczoraj - dzis moja poczta pracuje (zreszta chyba dostarczaja w
soboty?) - zreszta, moja jest calodobowa
chcialbym paczke miec na niedziele, ale nie wiem czy jest sens
drzec koty...

Sierp




Sierp - 14 Sty 2006, 06:52

To jest jakoś tak, że jeśli mas znumer paczki, to możesz zadzownić do
centrum dystrybucji paczek tu w Warszawie i Ci powiedzą, tzn. są w
stanie powiedzieć, czy paczka dotarła do Warszawy.



ok, czyli potrzebuje numer paczki...

Sierp


Tomasz Karasek - 14 Sty 2006, 06:55



| że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
| trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas

Chyba "przesyłkę pobraniową", bo "przesyłka pocztowa" to jest ogolne
okreslenie i na list, i na paczke i na co chcesz...

No i oczywiscie powinna byc informacja, czy to sie wysyla w okienku
paczkowym czy w listowym...

Ale musze pochwalic "moja" poczte przy Melomanow - najpierw byly trzy
rodzaje numerkow, potem dwa, a ostatnio juz tylko jeden. I wszystkie
okienka obslugiwaly wszystko, tylko z wiekszymi paczkami trzeba bylo
przechodzic do jednego (wiekszego) okienka. Mam nadzieje, ze juz tak
zostanie.

  MJ



  I TAK POWINNO BYĆ!!! a nie bierze się po trzy numerki ABiC, bo u mnie
można we wszystkich nadać polecony i teraz, który pierwszy się wyświetli.

A z ciekawostek śmiesznych, przed samymi świętami był w moim urzędzie
niezły numer. Wchodzę a tak ze 200 lub więcej osób jak nic na sali,
część numerki ma, część nie, bo się Q-bubel wyłożył. Zostałem trochę,
nie, żeby wysłać paczkę, bo na to nie było szans, ale po to, by
popatrzeć na to zamieszanie: wciskanie się bez kolejki, kłutnie bo ja
mam numerek, a ja nie mam bo nie mialem jak pobrać, ale byłem pierwszy w
kolejce... Oj, się działo:)


Sierp - 14 Sty 2006, 07:19

| ale likwidacja listu
| pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.

Nie żadna tam likwidacja, tylko zmiana (zresztą na lepsze):
http://www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=386

"W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
:-)



oo
to dotyczy kazdej paczki wyslanej za pobraniem?

Sierp


Sierp - 14 Sty 2006, 07:39

| To jest jakoś tak, że jeśli mas znumer paczki, to możesz zadzownić do
| centrum dystrybucji paczek tu w Warszawie i Ci powiedzą, tzn. są w
| stanie powiedzieć, czy paczka dotarła do Warszawy.

ok, czyli potrzebuje numer paczki...



po okolo 5 telefonach gdzie dostawalem kolejne numery, dowiedzialem
sie, ze paczka jest na mojej poczcie :-)
dobrze, ze calodobowa - nienawidze pocztowych kolejek - pojde
sobie w nocy

Sierp


PiotRek - 14 Sty 2006, 08:08

| "W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
| sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
| z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
to dotyczy kazdej paczki wyslanej za pobraniem?



Chyba tak, tyle że taka przyjemność kosztuje 5 zł :-(


Ryszard Rączkowski - 14 Sty 2006, 08:30


U mnie w prywatnej firmie jest nie do pojęcia aby u jednego ze
sprzedawców była kolejka np. 5ciu osób a w tym czasie 3ch innych
nie robilo nic "bo Pana firmę obsługuje Paweł a nie ja".



O o o, właśnie! I tutaj jest kwintesencja tego, co ja zawsze powtarzam:
żadnych obszarów zastrzeżonych! Tylko wielość podmiotów działających w
warunkach konkurencji. :)

Pomijam już fakt że odbierałem paczkę ponownie nadaną,
bo poczta zgubiła paczkę nadaną 10.12.2005.



O, też tego doświadczałem.


Michal Jankowski - 14 Sty 2006, 10:10


tony makulatory (tzw. ulotki reklamowe). Doręczyciel paczek jeździ
autkiem i ma tylko paczki. Jeśli paczki nie dostarczy, to na koniec
pracy a czasami dopiero dnia nastepnego zawozi niedostarczone paczki
do odpowiedniegi urzędu pocztowego, info o paczce do dobioru dopiero
wówczas dostaje listonosz, dlatego przynosi dopiero następnego dnia
aviso, tak więc to nie wina listonosza, ale systemu.



U mnie jest inaczej. Awizo paczkowe przynosi doręczyciel paczek wraz z
paczką.

Tylko że ten doręczyciel nie ma (bądź udaje, że nie ma) klucza do
skrzynek na listy, więc to awizo:
- wtyka w szparę w drzwiach, albo
- zwinięte w rulonik wciska do skrzynki przez te otworki z przodu, albo
- gubi.

Listonosz listowy przynosi dopiero po tygodniu awizo powtórne.

Był taki okres, że tego pierwszego awizo z reguły nie widziałem na
oczy, ale od paru lat się poprawiło - najczęściej jest rulonik.

  MJ


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 11:32


Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
na pewno są stamtąd?



Skargi pisemne do naczelnika tego urzędu nic nie wnoszą do sprawy.
Skargi trzeba pisać do Rejonowego Urzedu Poczty. Wielokrotnie sprawdzane.


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 11:43


Co zaś do likwidacji usługi, zgadzam się, ale mogli by przynajmniej
jakąś informację podać, wywiesić czy to przy Q-bublu, czy też przy



W Urzędzie pocztowym w widocznym miejscu powinien być wywieszony cennik
usług. Jeśli był wywieszony, a Ty nie pofatygowałeś się do gabloty, aby
zapoznać się z cennikiem i usługami - to miej pretensje do samego siebie.
W każdym urzędzie (nie tylko pocztowym) są na tablicach jakieś tam
informacje dla klientów. Ty dodatkowo masz dostęp do internetu. Tradycyjnie
już na początku roku zmienia się cennik pocztowy, wprowadzane sa nowe
usługi. Wystarczyło wejść na www poczty.


Tomasz Karasek - 14 Sty 2006, 12:12



| Co zaś do likwidacji usługi, zgadzam się, ale mogli by przynajmniej
| jakąś informację podać, wywiesić czy to przy Q-bublu, czy też przy

W Urzędzie pocztowym w widocznym miejscu powinien być wywieszony cennik
usług. Jeśli był wywieszony, a Ty nie pofatygowałeś się do gabloty, aby
zapoznać się z cennikiem i usługami - to miej pretensje do samego siebie.
W każdym urzędzie (nie tylko pocztowym) są na tablicach jakieś tam
informacje dla klientów. Ty dodatkowo masz dostęp do internetu. Tradycyjnie
już na początku roku zmienia się cennik pocztowy, wprowadzane sa nowe
usługi. Wystarczyło wejść na www poczty.



w szkole kładą teraz ogromny nacisk na tzw. czytanie ze zrozumieniem.
Proponuję Ci wrócić do mojego pierwszego posta i przeczytać go
dokładnie, ze zrozumieniem ...


PiotRek - 14 Sty 2006, 12:31

W Urzędzie pocztowym w widocznym miejscu powinien być wywieszony cennik
usług.



I często jest wywieszony, tyle że nieaktualny. ;P


siliana - 14 Sty 2006, 12:52

Skargi pisemne do naczelnika tego urzędu nic nie wnoszą do sprawy.
Skargi trzeba pisać do Rejonowego Urzedu Poczty. Wielokrotnie sprawdzane.



ja staram sie stopniowac - najpierw dzwonie, potem pisze na swoja poczte.
jak juz jestem bezsilna, to i zdarzylo sie, ze dopiero skarga do glownego
pomogla.


siliana - 14 Sty 2006, 12:53

A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki?



:) od 5 lat mam zlozony taki druczek, rzadko go honoruja...


Papik - 14 Sty 2006, 13:30


Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?



Mnie tylko fqr*&^% to,ze odstaje powtorne awizo bez otrzymania pierwszego,
bo listonoszowi sie nie chcialo zadzwonic...
CZas otrzymania paczki takze jest koszmarny :(


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 14:33


Nawiązałem tylko do fragmentu, który zacytowałem, a nie do Twojego
pierwotnego wątku.


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 15:20


ja staram sie stopniowac - najpierw dzwonie, potem pisze na swoja poczte.
jak juz jestem bezsilna, to i zdarzylo sie, ze dopiero skarga do glownego
pomogla.



na prawdę szkoda mocy przerobowych na niższe szczeble


Tomasz Karasek - 14 Sty 2006, 15:23



Nawiązałem tylko do fragmentu, który zacytowałem, a nie do Twojego
pierwotnego wątku.



a, to przepraszam, po prostu w pierwszym liście napidałem: Sprawdziłem,
nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś usługi zostają
zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ...


siliana - 14 Sty 2006, 16:51

na prawdę szkoda mocy przerobowych na niższe szczeble



mi sie to wydawalo bardziej fair... kazdy zrobi wiec wedlug uznania...


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 17:22


a, to przepraszam, po prostu w pierwszym liście napidałem: Sprawdziłem,
nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś usługi zostają
zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ...



oczywiście to nie zmienia tego, że w każdym urzedzie powinien być
wywieszony cennik usług. Jak wejdziesz na stronę www poczty to tam jest w
cenniku część II rozdział III Poz.3 i Poz.4
Niestety w przypadku przesyłek priorytetowych do 500g i przekazu na konto
usługa zdrożała 50gr.
Natomiast w nowym cenniku tańsze są przesyłki pobraniowe z pobraniem
powyżej 1000zł


Krzysztof 'kw1618' z Warszawy - 14 Sty 2006, 17:28


mi sie to wydawalo bardziej fair... kazdy zrobi wiec wedlug uznania...



i chwała Tobie za to, jednak na jakość obsługi wpływa ogólnie polityka
Poczty:
- pracownicy okienkowi są mizernie wynagradzani, co zbytnio nie motywuje
ich do pracy
- pracownicy są słabo szkoleni, przepływ informacji o nowych usługach i
zarządzeniach jest mało skuteczny, czesto dopiero kontroler "szuka w
papierach" gdy klientowi coś nie pasuje

osobiście miałem przejścia w niewielkim urzędzie poczty, gdzie chciano
odemnie pobrać prowizję od wpłaty na konto instytucji, która miała
podpisaną z Pocztą umowę o tym, że prowizja od klienta wynosi 0zł


Piotr^ Kaczmarek - 14 Sty 2006, 18:45

A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki?



Hm... pare razy juz o tym slyszalem... jednak osobiscie bylem swiadkiem pare
dni temu, gdy klient na poczcie poprosil o taki druczek i szersze info....
Pani w okienku, po konsultacji z Pania z okienka obok, zgodnie powiedzialy,
ze nie ma takiej mozliwosci  i nic o tym nie wiedza (spieprzaj dziadu ;))
{UP Popularna - Wlochy - 'polecam' ;) - ze dwa lata temu nikt na poczcie nie
wiedzial jak ma nadac 'list wartosciowy' ktory przynioslem :}

Pozdrawiam
Piotr


PiotRek - 14 Sty 2006, 19:16

Hm... pare razy juz o tym slyszalem... jednak osobiscie bylem swiadkiem pare
dni temu, gdy klient na poczcie poprosil o taki druczek i szersze info....
Pani w okienku, po konsultacji z Pania z okienka obok, zgodnie powiedzialy,
ze nie ma takiej mozliwosci  i nic o tym nie wiedza (spieprzaj dziadu ;))



O rety, ręce opadają... :-))) Fakt, że czasem nie mają stosownych

zrobiłem kilka lat temu i od tego czasu nie mam w skrzynce
żadnego spamu). Ten nieszczęsny klient powinien poprosić
o wezwanie kontrolerki bądź naczelnika.


Sierp - 16 Sty 2006, 02:57

po okolo 5 telefonach gdzie dostawalem kolejne numery, dowiedzialem
sie, ze paczka jest na mojej poczcie :-)
dobrze, ze calodobowa - nienawidze pocztowych kolejek - pojde
sobie w nocy



dla googlaczy pomyslalem, ze sie przyda
wlasciwy numer dla paczek priorytetowych to 5481149

Sierp


Elvis - 16 Sty 2006, 09:51

Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać. A tak, to się naraże i zwykłe
listy "nagle" zaczną ginąć. To już wolę dostawać dzień później. Czekam na



Sądzę, że jednak to coś daje. Na przykład u mnie sprawa wygląda w ten
sposób, że dzisiaj listonosz przyszedł do mnie do domu (po wysłanej skardze
do Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej) i tłumaczył się żonie (że w tym
czasie ktoś go zastępował, że była rozmowa na dywaniku u pani naczelnik, że
stracił premię, że mogą go z pracy wyrzucić, itd.) - w sumie to szkoda mi
się go zrobiło, ale problem z doręczaniem trwa odkąd tam zamieszkałem
(sąsiedzi też mają te problemy). Teraz czekam na pisemne wyjaśnienia.

Całą sprawę opisuję na
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=33862106

A skargi najlepiej pisać na adres:
Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej
Plac Małachowskiego 2,
00-940 Warszawa

albo e-mailem (jak tak zrobiłem) na adres:
skargi malpa centrala.poczta-polska.pl

Pozdrawiam,
Marcin


Jarek - 19 Sty 2006, 11:20

Tyle zrzędzenia w tym wątku, ale na zasadnicze pytanie nikt nie
odpowiedział :)

Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe  w naszym kraju?



Poczta Polska praktycznie nie jest już monopolistą od lat, choć faktycznie,
przez większość z 447 lat jej istnienia monopol na świadczenie pewnych usług
miała.
Obecnie obszar zastrzeżony dla Poczty to wyłączność na przyjmowanie,
przemieszczanie i doręczanie przesyłek z korespondencją o masie do 50g.
A całkowite uwolnienie rynku usług pocztowych w Polsce nastąpi najpóźniej 1
stycznia 2009 roku. Nie sądzę jednak aby nawet wtedy pojawiły się podmioty,
które zaoferują klientom ponad 8240 placówek, i doręczanie przesyłek od
jednej pipidówy do drugiej pipidówy w kraju, albo na drugim końcu świata po
tak niskich cenach, bo nie będzie to dla nich opłacalne.


Przemyslaw Popielarski - 19 Sty 2006, 17:27


Nie sądzę jednak aby nawet wtedy
pojawiły się podmioty, które zaoferują klientom ponad 8240 placówek,
i doręczanie przesyłek od jednej pipidówy do drugiej pipidówy w
kraju, albo na drugim końcu świata po tak niskich cenach, bo nie
będzie to dla nich opłacalne.



Widac urzedasy sądzą inaczej, skoro nie uwolnili rynku drobnych przesylek
juz teraz albo i 15 lat temu.

Tomasz Karasek - 21 Sty 2006, 04:01



| Nie sądzę jednak aby nawet wtedy
| pojawiły się podmioty, które zaoferują klientom ponad 8240 placówek,
| i doręczanie przesyłek od jednej pipidówy do drugiej pipidówy w
| kraju, albo na drugim końcu świata po tak niskich cenach, bo nie
| będzie to dla nich opłacalne.

Widac urzedasy sądzą inaczej, skoro nie uwolnili rynku drobnych
przesylek juz teraz albo i 15 lat temu.



A moim zdaniem Poczta ma się czego bać, jeśli chodzi o duże miasta. Np.
takie firmy kurierskie mają zorganizowaną spedycję, wystarczy teraz
dodać element punktów obsługi klienta i już. Jeśli zaś chodzi o
pipidówy, też jest to do rozwiązania, np. z ogromnym powodzeniem
funkcjonują w pipidówach sklepy obiazdowe. Tak jest np. u moich
rodziców. właściwie codziennie przejeżdża gość autkiem dostawczym.
Ludzie składają zamówienie, co ma im przywieźć dnia następnego i tak się
interes kręci, szczególnie latem jest to wygodne, kiedy sporo mają
pracy. Co za problem, by przy okazji zabrał ze sobą listy.


Przemyslaw Popielarski - 21 Sty 2006, 09:33


A moim zdaniem Poczta ma się czego bać, jeśli chodzi o duże miasta.
Np. takie firmy kurierskie mają zorganizowaną spedycję, wystarczy
teraz dodać element punktów obsługi klienta i już.



True.

Jeśli zaś chodzi o
pipidówy, też jest to do rozwiązania, np. z ogromnym powodzeniem
funkcjonują w pipidówach sklepy obiazdowe. Tak jest np. u moich
rodziców. właściwie codziennie przejeżdża gość autkiem dostawczym.
Ludzie składają zamówienie, co ma im przywieźć dnia następnego i tak
się interes kręci, szczególnie latem jest to wygodne, kiedy sporo mają
pracy. Co za problem, by przy okazji zabrał ze sobą listy.



No jest problem, bo nie moze wszystkich listow wyrzucic po prostu przy
supermarkecie w wiekszym miescie, a tam robi przeciez zbiorcze zakupy dla
wiosek.


MENSA POLSKA - sesja testowa w Warszawie - 28.10.2006
Polska Agencja Prasowa poszukuje Informatyków
obliczenia rozproszone w Internecie; druzyna: Polska
Czy ktos wie kiedy bedzie dzialac polbox?
Prawo jazdy zabrane. Kiedy można?
Tramwaje na Kasprzaka - co gdzie i kiedy ?
Kiedy otworzą basen na Bródnie ??
  • bohuny na pociagu bielsko kolobrzeg
  • incidente napoli
  • i9B6cii9B1ganie gry dune
  • ccleaner 1 16 082
  • essel miedzyrzecz
  • rattan garten
  • odkurzacz spalinowy
  • matiz panele mdf
  • jak napisac statut 400
  • wady rozwojowe płodu kiedy wykrywać
  • umowa zlecenie-obliczanie wynagrodzenia
  • czy ta gra zadziała
  • Przegląd postów z for dyskusyjnych ; Indeks