Byłem dziś wysłać list, miał być polecony, priorytet ale miał być za
pobraniem. Nazywało się to dotychczas "list pobraniowy". Odczekalem
swoja godzinkę, bo jak mogło by być inaczej, po czym dowiedziałem się,
że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas
7,60). Sprawdziłem, nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś
usługi zostają zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ... :)
Pobrałem z Q-bubla następny numerek .... odczekalem tym razem 30 minut
..., pani wytłumaczyła mi, jakie teraz należy wypełniać druczki,
cierpliwie wypełniłem i....
Pani powiedziała, że nie przyjmie mi przesyłki, ponieważ do zaklejenia
białej koperty użyłem, tu uwaga, przezroczystej a nie szarej taśmy.
Pojawił się też powód drugi. Płyta nie była w kopercie bombelkowej,
tylko w normalnej i na nic zdały się tłumaczenia, że jak Pani może sobie
sama sprawdzić, płyta jest w środku owinięta w tą właśnie folię.
A poza tym wysyłka kosztuje teraz 9 zł (a podobno zdrożały tylko o 50
gr., tak to w sposób pokrętny spora grupa usług zdrożała o 1,40 a nie o
50 gr.).
karas
Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe w naszym kraju?Byłem dziś wysłać list, miał być polecony, priorytet ale miał być za
pobraniem. Nazywało się to dotychczas "list pobraniowy". Odczekalem
swoja godzinkę, bo jak mogło by być inaczej, po czym dowiedziałem się,
że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas
7,60). Sprawdziłem, nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś
usługi zostają zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ... :)
Pobrałem z Q-bubla następny numerek .... odczekalem tym razem 30 minut
..., pani wytłumaczyła mi, jakie teraz należy wypełniać druczki,
cierpliwie wypełniłem i....
Pani powiedziała, że nie przyjmie mi przesyłki, ponieważ do zaklejenia
białej koperty użyłem, tu uwaga, przezroczystej a nie szarej taśmy.
Pojawił się też powód drugi. Płyta nie była w kopercie bombelkowej,
tylko w normalnej i na nic zdały się tłumaczenia, że jak Pani może sobie
sama sprawdzić, płyta jest w środku owinięta w tą właśnie folię.
A poza tym wysyłka kosztuje teraz 9 zł (a podobno zdrożały tylko o 50
gr., tak to w sposób pokrętny spora grupa usług zdrożała o 1,40 a nie o
50 gr.).karas
A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56
| A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56
Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie, ale likwidacja listu
pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.
na nocki dawali tam zazwyczaj taką jedną kobitkę, która miała
ruchy anemicznego żółwia. Zmierzyłem jej kiedyś czas, 2 listy
polecone przyjmowała prawie 20 minut :)
| A, cala historyjka dotyczy Urzędu Pocztowego przy ul. Wolskiej 54 lub 56
Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie,
ale likwidacja listu
pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.
"W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
:-)
Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie,
| Koło szpitala przy skrzyżowaniu z Działdowską?
| To była chyba najgorsza poczta w całej Wawie
eee, najgorsza jest na mysliborskiej:)
a listonosze z bernardynskiej wody, zamiast roznosic przesylki polecene
(grube koperty), na drugi dzien roznosza awizo z data wsteczna...
a listonosze z bernardynskiej wody, zamiast roznosic przesylki polecene
(grube koperty), na drugi dzien roznosza awizo z data wsteczna...
Na tej grupie jest parę osób, które doświadczyły standardów "pracy" w UP
na
Wolskiej. Ja jestem jednym z nich. ;P
up 107 - tez niezly. nie udalo mi sie NIGDY zalatwic czegokolwiek bez
stania.
za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)
moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.
up 107 - tez niezly. nie udalo mi sie NIGDY zalatwic czegokolwiek bez
stania.
za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.
Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
na pewno są stamtąd?
| Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
| Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
| na pewno są stamtąd?
Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać.
zupelnie jakbys uwazal, ze inne UP sa lepsze.
za to potrafia list dostarczac tak:
02.01 nadanie we wro
05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)
moja ulubiona instytucja ktorej bede goraco kibicowac w bankructwie.
Tu i ówdzie słychać:
http://groups.google.com/group/pl.soc.prawo/msg/988b7eb035b73f04?hl=pl
:-)
pozdrawiam wszystkich w kolejkach!
Listonosze są z Burgaskiej. Obsługują Bernardyńską Wodę. Przesyłki
roznoszą
zawsze na bieżąco, chyba, że np. Ciebie nie ma w domu, to wiadomo, ze
awizo
zostawią.
może mylisz tych co chodzą z wózakami i torbami od tych co paczuszki
przywożą samochodem. do tych drugich zastrzeżeń nie mam.
pozdrawiam!
| zupelnie jakbys uwazal, ze inne UP sa lepsze.
Nie, nie, w żadnym wypadku. Poznałem działanie wielu upów i jakoś wszędzie
zauważyłem ten sam bezwład.| za to potrafia list dostarczac tak:
| 02.01 nadanie we wro
| 05.01 juz jest w wawie (pewnie rowerem wiezli)
| 10.01 sukces! mam w skrzynce! (listonosz wiozl przez Kamczatke zapewne)Ech, ja już wyciągałem na raz ze skrzynki korespondencję nadaną tego
samego
dnia w usa i w mniejszym mieście Polski. ;
na modzelewskiego nie jest lepiej...
Jedyna poczta, ktora moge polecic to poczta glowna, tam zawsze idzie szybko.
Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać. A tak, to się naraże i zwykłe
listy "nagle" zaczną ginąć. To już wolę dostawać dzień później. Czekam na
demopolizację przesyłek drobnych. A poźniej całym sercem będę wspierał
konkurencję...
Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe w naszym kraju?
Sierp
| Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
| Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
| na pewno są stamtąd?Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać.
Sierp
wiadomo. tylko dlaczego przed otrzymaniem awizo można odebrać przesyłkę
na poczcie? dlaczego na drugi dzień i tak dostaję awizo (w końcu
przesyłkę już mam)? dlaczego na awizo zawsze jest data wsteczna?
dlaczego listonosz do mnie nie dzwoni tego dnia jak mi wrzuca awizo (a w
inne dni dzwoni!)? czy tak ma działać ten system?może mylisz tych co chodzą z wózakami i torbami od tych co paczuszki
przywożą samochodem. do tych drugich zastrzeżeń nie mam.pozdrawiam!
A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki? Podobnie
zresztą jest z poleconymi. Po wypełnieniu tego drugiego listonosz będzie
wam zostawiał polecone normalnie w skrzynce, chyba, że jest z
potwierdzeniem odbioru. Listonosz oznacza sobie waszą przegrodę
specjalną naklejką i od tego czasu nie ujrzycie już informcji o
promocjach itp. A listonosz może będzie wam wdzięczny, bo oni za
dźwiganie tych wózkow nie dostają nic, przynajmniej mój tak twierdzi.
<<
że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczas
No i oczywiscie powinna byc informacja, czy to sie wysyla w okienku
paczkowym czy w listowym...
Ale musze pochwalic "moja" poczte przy Melomanow - najpierw byly trzy
rodzaje numerkow, potem dwa, a ostatnio juz tylko jeden. I wszystkie
okienka obslugiwaly wszystko, tylko z wiekszymi paczkami trzeba bylo
przechodzic do jednego (wiekszego) okienka. Mam nadzieje, ze juz tak
zostanie.
MJ
karas
| Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
| monopol na usługi pocztowe w naszym kraju?a moze ktos wie, czy jest sens dowiadywac sie o paczke wyslana
priorytetem do mnie kilka dni temu? powinna teoretycznie przyjsc
wczoraj - dzis moja poczta pracuje (zreszta chyba dostarczaja w
soboty?) - zreszta, moja jest calodobowa
chcialbym paczke miec na niedziele, ale nie wiem czy jest sens
drzec koty...Sierp
To jest jakoś tak, że jeśli mas znumer paczki, to możesz zadzownić do
centrum dystrybucji paczek tu w Warszawie i Ci powiedzą, tzn. są w
stanie powiedzieć, czy paczka dotarła do Warszawy.
Sierp
| że nic z tego. Od 1 stycznia ten rodziaj usługi został zlikwidowany i
| trzeba to nadać jako przesyłkę pocztową (kosztowało mnie to dotychczasChyba "przesyłkę pobraniową", bo "przesyłka pocztowa" to jest ogolne
okreslenie i na list, i na paczke i na co chcesz...No i oczywiscie powinna byc informacja, czy to sie wysyla w okienku
paczkowym czy w listowym...Ale musze pochwalic "moja" poczte przy Melomanow - najpierw byly trzy
rodzaje numerkow, potem dwa, a ostatnio juz tylko jeden. I wszystkie
okienka obslugiwaly wszystko, tylko z wiekszymi paczkami trzeba bylo
przechodzic do jednego (wiekszego) okienka. Mam nadzieje, ze juz tak
zostanie.MJ
A z ciekawostek śmiesznych, przed samymi świętami był w moim urzędzie
niezły numer. Wchodzę a tak ze 200 lub więcej osób jak nic na sali,
część numerki ma, część nie, bo się Q-bubel wyłożył. Zostałem trochę,
nie, żeby wysłać paczkę, bo na to nie było szans, ale po to, by
popatrzeć na to zamieszanie: wciskanie się bez kolejki, kłutnie bo ja
mam numerek, a ja nie mam bo nie mialem jak pobrać, ale byłem pierwszy w
kolejce... Oj, się działo:)
| ale likwidacja listu
| pobraniowego nie jest lokalnym zarządzeniem danego urzędu.Nie żadna tam likwidacja, tylko zmiana (zresztą na lepsze):
http://www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=386"W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
:-)
Sierp
| To jest jakoś tak, że jeśli mas znumer paczki, to możesz zadzownić do
| centrum dystrybucji paczek tu w Warszawie i Ci powiedzą, tzn. są w
| stanie powiedzieć, czy paczka dotarła do Warszawy.ok, czyli potrzebuje numer paczki...
Sierp
| "W ramach nowej usługi wprowadziliśmy dodatkową możliwość
| sprawdzenia zawartości przesyłki przez odbiorcę wraz
| z uzyskaniem dowodu tego sprawdzenia i przekazaniem go nadawcy."
to dotyczy kazdej paczki wyslanej za pobraniem?
U mnie w prywatnej firmie jest nie do pojęcia aby u jednego ze
sprzedawców była kolejka np. 5ciu osób a w tym czasie 3ch innych
nie robilo nic "bo Pana firmę obsługuje Paweł a nie ja".
Pomijam już fakt że odbierałem paczkę ponownie nadaną,
bo poczta zgubiła paczkę nadaną 10.12.2005.
tony makulatory (tzw. ulotki reklamowe). Doręczyciel paczek jeździ
autkiem i ma tylko paczki. Jeśli paczki nie dostarczy, to na koniec
pracy a czasami dopiero dnia nastepnego zawozi niedostarczone paczki
do odpowiedniegi urzędu pocztowego, info o paczce do dobioru dopiero
wówczas dostaje listonosz, dlatego przynosi dopiero następnego dnia
aviso, tak więc to nie wina listonosza, ale systemu.
Tylko że ten doręczyciel nie ma (bądź udaje, że nie ma) klucza do
skrzynek na listy, więc to awizo:
- wtyka w szparę w drzwiach, albo
- zwinięte w rulonik wciska do skrzynki przez te otworki z przodu, albo
- gubi.
Listonosz listowy przynosi dopiero po tygodniu awizo powtórne.
Był taki okres, że tego pierwszego awizo z reguły nie widziałem na
oczy, ale od paru lat się poprawiło - najczęściej jest rulonik.
MJ
Skarga (najlepiej pisemna) do naczelnika Urzędu Pocztowego
Warszawa 20 powinna przynieść poprawę. Ale czy listonosze
na pewno są stamtąd?
Co zaś do likwidacji usługi, zgadzam się, ale mogli by przynajmniej
jakąś informację podać, wywiesić czy to przy Q-bublu, czy też przy
| Co zaś do likwidacji usługi, zgadzam się, ale mogli by przynajmniej
| jakąś informację podać, wywiesić czy to przy Q-bublu, czy też przyW Urzędzie pocztowym w widocznym miejscu powinien być wywieszony cennik
usług. Jeśli był wywieszony, a Ty nie pofatygowałeś się do gabloty, aby
zapoznać się z cennikiem i usługami - to miej pretensje do samego siebie.
W każdym urzędzie (nie tylko pocztowym) są na tablicach jakieś tam
informacje dla klientów. Ty dodatkowo masz dostęp do internetu. Tradycyjnie
już na początku roku zmienia się cennik pocztowy, wprowadzane sa nowe
usługi. Wystarczyło wejść na www poczty.
W Urzędzie pocztowym w widocznym miejscu powinien być wywieszony cennik
usług.
Skargi pisemne do naczelnika tego urzędu nic nie wnoszą do sprawy.
Skargi trzeba pisać do Rejonowego Urzedu Poczty. Wielokrotnie sprawdzane.
A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki?
Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe w naszym kraju?
Nawiązałem tylko do fragmentu, który zacytowałem, a nie do Twojego
pierwotnego wątku.
ja staram sie stopniowac - najpierw dzwonie, potem pisze na swoja poczte.
jak juz jestem bezsilna, to i zdarzylo sie, ze dopiero skarga do glownego
pomogla.
Nawiązałem tylko do fragmentu, który zacytowałem, a nie do Twojego
pierwotnego wątku.
na prawdę szkoda mocy przerobowych na niższe szczeble
a, to przepraszam, po prostu w pierwszym liście napidałem: Sprawdziłem,
nigdzie nie znalazlem tam informacji, że jakieś usługi zostają
zlikwidowane, wiecie, miałem na to sporo czasu ...
mi sie to wydawalo bardziej fair... kazdy zrobi wiec wedlug uznania...
osobiście miałem przejścia w niewielkim urzędzie poczty, gdzie chciano
odemnie pobrać prowizję od wpłaty na konto instytucji, która miała
podpisaną z Pocztą umowę o tym, że prowizja od klienta wynosi 0zł
A propos makulatury, wiecie, że można wypełnić w urzędzie taki mały
druczek i wówczas nie będziecie dostawali ulotek do skrzynki?
Pozdrawiam
Piotr
Hm... pare razy juz o tym slyszalem... jednak osobiscie bylem swiadkiem pare
dni temu, gdy klient na poczcie poprosil o taki druczek i szersze info....
Pani w okienku, po konsultacji z Pania z okienka obok, zgodnie powiedzialy,
ze nie ma takiej mozliwosci i nic o tym nie wiedza (spieprzaj dziadu ;))
po okolo 5 telefonach gdzie dostawalem kolejne numery, dowiedzialem
sie, ze paczka jest na mojej poczcie :-)
dobrze, ze calodobowa - nienawidze pocztowych kolejek - pojde
sobie w nocy
Sierp
Nosiłem się kiedyś z takim zamiarem, ale co to da... Jeśli takie akcje
przynosiłyby efekty, to było o tym słychać. A tak, to się naraże i zwykłe
listy "nagle" zaczną ginąć. To już wolę dostawać dzień później. Czekam na
Całą sprawę opisuję na
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=33862106
A skargi najlepiej pisać na adres:
Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej
Plac Małachowskiego 2,
00-940 Warszawa
albo e-mailem (jak tak zrobiłem) na adres:
skargi malpa centrala.poczta-polska.pl
Pozdrawiam,
Marcin
Czy ktoś może wie, do kiedy nasza kochany relikt z dawnych czasów ma
monopol na usługi pocztowe w naszym kraju?
Nie sądzę jednak aby nawet wtedy
pojawiły się podmioty, które zaoferują klientom ponad 8240 placówek,
i doręczanie przesyłek od jednej pipidówy do drugiej pipidówy w
kraju, albo na drugim końcu świata po tak niskich cenach, bo nie
będzie to dla nich opłacalne.
| Nie sądzę jednak aby nawet wtedy
| pojawiły się podmioty, które zaoferują klientom ponad 8240 placówek,
| i doręczanie przesyłek od jednej pipidówy do drugiej pipidówy w
| kraju, albo na drugim końcu świata po tak niskich cenach, bo nie
| będzie to dla nich opłacalne.Widac urzedasy sądzą inaczej, skoro nie uwolnili rynku drobnych
przesylek juz teraz albo i 15 lat temu.
A moim zdaniem Poczta ma się czego bać, jeśli chodzi o duże miasta.
Np. takie firmy kurierskie mają zorganizowaną spedycję, wystarczy
teraz dodać element punktów obsługi klienta i już.
Jeśli zaś chodzi o
pipidówy, też jest to do rozwiązania, np. z ogromnym powodzeniem
funkcjonują w pipidówach sklepy obiazdowe. Tak jest np. u moich
rodziców. właściwie codziennie przejeżdża gość autkiem dostawczym.
Ludzie składają zamówienie, co ma im przywieźć dnia następnego i tak
się interes kręci, szczególnie latem jest to wygodne, kiedy sporo mają
pracy. Co za problem, by przy okazji zabrał ze sobą listy.